Napiszmy razem książkę?

Piszesz? Rysujesz? Projektujesz? W tym dziale możesz pochwalić się swoimi dziełami. A może chcesz coś stworzyć razem z nami?
ODPOWIEDZ

Czy chcesz współtworzyć i wydać nimnarejską powieść?

No jacha, głupie pytanie!
1
25%
Do rozważenia czasowo i możliwościowo, ale pomysł ciekawy
2
50%
O, Bub znowu stuknął się w głowę, jak pod lampą przechodził
1
25%
 
Liczba głosów: 4

Awatar użytkownika
Bubeusz
Posty: 1072
Rejestracja: 13 cze 2021, 20:00
Czytając wypociny Dena i Karva naszła mnie pewna myśl - skoro wszyscy umiemy świetnie pisać, piszemy sobie do szuflady, albo tu na NMN, gdzie to wszystko zostaje w sferze niepoważnej śmichu chichu internety, to tak jakby trochę marnujemy nasz potencjał. A w dodatku jako kolektyw mamy szansę wykorzystać szalenie silny efekt synergii, podzielić się obowiązkami, robić burze mózgów, doszlifowywać swoje pomysły, dawać sobie nawzajem autokorektę, wspierać się w motywacji, każdy pisze te fragmenty, jakie lubi i w ostateczności możemy w sensownym czasie stworzyć dzieło, które na miękko przerośnie cały dorobek Tolkiena xD

I w dodatku, fun fuct - lwia część tej pracy, czyli wymyślanie całego uniwersum, już za nami xD

No czy to nie brzmi jak genialny plan podboju świata z przyległościami?

Sprowadźcie mnie na ziemię zanim odlecę za bardzo - albo dołączcie się i podbijajmy niebosa!

Awatar użytkownika
Denadareth
Posty: 1146
Rejestracja: 13 cze 2021, 21:00
Raz bym powiedział, że to pomysł niewykonalny. Potem dowiedziałem się, jak Ty Franck i Daniel Abraham (a.k.a. James Corey) piszą the Expanse i już nie wydaje mi się to takie niemożliwe.

Powiem więcej, żałuję, że nie napisałeś tego jakieś dwa-trzy lata temu, kiedy miałem straszne parcie na pisanie z kimś. Teraz bardzo bym chciał, ale nie wiem, czy czasowo/natchnieniowo wyrobię - NMN pochłania cały mój czas na pisanie i wenę, tak że od narodzin Pisklaka nic swojego nie skrobnąłem. A we wspólnym pisaniu książki, doszedłby stres, że blokuję resztę.

Póki co jednak na luźno rozważając ten pomysł: wykonalne, chociaż, patrząc obiektywnie, duża szansa, że nie wypali z różnych powodów (różnice zdań, brak czasu itp.). Wiem, że część pisarzy lubi sobie wszystko zaplanować z góry jeśli idzie o plot, inni wolą bardziej spontanicznie, ale przy kilku osobach chyba doradziłbym jednak zrobienie jakiegoś dość szczegółowego outliningu, zaplanowanie postaci i fabuły, by później nie okazało się, że każdy ma swoją wizję. Przy okazji, przy takim planowaniu, wyszłoby na ile dobrze się piszącym współpracuje. Nimnaros jest pełne absolutnie fantastycznych ludzi, ale nie zawsze to się przekłada na łatwą i bezkonfliktową współpracę.

Na pewno bym się przypatrywał temu projektowi z zaciekawieniem.

Ps. Nie chcę być pesymistą, ale Tolkiena chyba jednak nie przebijemy. Ktoś taki się rodzi raz na kilka pokoleń :P
Veni, rescripsi, discessi

Awatar użytkownika
Bubeusz
Posty: 1072
Rejestracja: 13 cze 2021, 20:00
Tolkiena chyba jednak nie przebijemy
Są zupełnie inne czasy, inne style są w modzie i zupełnie inaczej się to rozpatruje... Poza tym kwestia, w jakiej kondycji jest świat i jak to odbierze. Dziś już raczej ciężko stać się legendą, nawet super oryginalne i bardziej przełomowe niż WP dzieła giną w gąszczu gniotów. Ale nie oznacza to, że nie możemy spróbować sięgnąć jakichś tam wyżyn, postawić sobie jakiegoś mistrza za cel do przerośnięcia.

Gdyby ktoś nie znający dzieła ani kontekstu dzisiaj wziął Władcę do ręki, to nie wiem, czy recenzje by były równie wysokie - marudziłby na sztampowe rasy, na dłużyzny, na opisy rodem z Orzeszkowej i dziecinność oraz zbytnią bajkowość fabuły. No i na brak kolorowych LGBT :P

Ale to tak na marginesie, nie sądzę, że odkrywam Amerykę xP Zresztą nawet jak pobilibyśmy Kossakowską to by było ultra zaje..fajnie :P
przy kilku osobach chyba doradziłbym jednak zrobienie jakiegoś dość szczegółowego outliningu, zaplanowanie postaci i fabuły
Wiadomo. Jeśli mielibyśmy się tego podjąć, trzeba by było zrobić mocny brainstorm i przygotowania.
we wspólnym pisaniu książki, doszedłby stres, że blokuję resztę
Właśnie o to chodzi, że nie. Pisalibyśmy to tu na forum i traktowali dokładnie tak samo, jak pisanie postów. Nie poświęcając ani mniej ani więcej czasu, nie czując ani mniejszej ani większej presji. A jak nie masz czasu to luz, inni przecież mogą pisać dalej. I to jest nasza wielka przewaga nad muszącym się systematycznie kontrolować pisarzem solo.

Zobaczymy jeszcze, co inni powiedzą.

Awatar użytkownika
Karv
Posty: 389
Rejestracja: 27 lut 2022, 8:21
W trosce o własne zdrowie psychiczne - postoję obok i popatrzę. :)

Awatar użytkownika
Bubeusz
Posty: 1072
Rejestracja: 13 cze 2021, 20:00
Widzę, że trauma po Blasku wciąż żywa? xD

Awatar użytkownika
Denadareth
Posty: 1146
Rejestracja: 13 cze 2021, 21:00
Blasku? Cóż to za historia się kryje za tym?
Veni, rescripsi, discessi

Awatar użytkownika
Bubeusz
Posty: 1072
Rejestracja: 13 cze 2021, 20:00
Jak Halom postawi Archiwum, to się dowiesz xD

Awatar użytkownika
Karv
Posty: 389
Rejestracja: 27 lut 2022, 8:21
Bubeusz pisze:
11 kwie 2022, 10:59
Widzę, że trauma po Blasku wciąż żywa? xD
Wiesz co, nawet nie. To znaczy - Blask jest jedną z tych rzeczy, ale w żaden sposób nie na tyle istotną, żeby zostawić traumę. Wybacz, cała redakcjo!

Ogólnie chodzi o to, że w ostatnich latach miałem tendencję do brania na siebie rzeczy zdecydowanie ponad swoje siły i angażowania się w projekty, których efekty były dość znikome, natomiast poświęcone czas i energia - znaczne. Trochę za to zapłaciłem samopoczuciem i zdrowiem głowy. Na tyle, żeby nauczyć się, że w cięższych okresach (a na taki zapowiada się na przykład ten rok) nie ma co dorzucać sobie dużych rzeczy do kalendarza. Tym bardziej, że nie bardzo umiem wchodzić w tego typu rzeczy, nie biorąc na siebie dużej części liderowania, mam za duże poczucie zawodzenia innych w grupie swoją opieszałością w działaniach, żeby sobie na nią pozwolić xD

Awatar użytkownika
Bubeusz
Posty: 1072
Rejestracja: 13 cze 2021, 20:00
Spoko, no ja właśnie zakładałem, że dzięki temu, że całość i tak działaby się na forum w postaci krótkich postów, w ogóle nie czułoby się dodatkowego obowiązku ani wagi przedsięwzięcia. To miał być ten mega atut pomysłu :P

No ale rozumiem. Sądząc po fakcie, że inni się w ogóle nie wypowiedzieli, to było fajne raczej tylko w mojej głowie xD

Awatar użytkownika
Denadareth
Posty: 1146
Rejestracja: 13 cze 2021, 21:00
Wróćmy do tego tematu z rok lub pięć, gdy będzie więcej ludzi w NMN, a Pisklak (hopefully będzie bardziej dawał żyć ;)
Veni, rescripsi, discessi

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości