Ale powiedz mi, wyznanie wybierasz PRZED grą czy W TRAKCIE?
W trakcie. Zaczynasz od prymitywów z czasem rozwijasz swoją osadę i pojawia się potrzeba religii, stawiasz kaplicę i wtedy jeb - wielkie wydarzenie, wielki wybór. Co będziesz czcił? Masz pierwszy wielki przełom, w którym decydujesz się na pierwszą decyzję kierunkową i jest ona taka bardziej ogólna i pierwotna - wybierasz jedną z dwóch dostępnych dla Twojej frakcji ścieżek z puli czterech podstawowych: Słońce, Księżyc, Ziemia (ciało), Niebo (duch). Tutaj determinujesz awanse z pierwszych widełek, a następnie akcja się powtarza o stopień wyżej, więc wybierasz z dwóch dostępnych z ośmiu kolejnych bóstw. Te są bardziej konkretne i jakby rozwijają pierwotny dogmat. Dobra, co będę się produkował, narysuję.
Nie jest łatwo zamknąć całe bóstwo w jednym słowie, więc żeby uniknąć nieporozumień, dołączam krótki opis:
- Żarliwość - wcześniej nazywała się mocą, ale jak widzisz wprowadziło to nieporozumienia. Mam tu na myśli taką ognistość, siłę woli, dyscyplinę, waleczność i prawość. Rozwinięcie tych mocy sprawczych ognia/słońca, ale i niszczących.
- Wspólnota - chodzi o taki pozytywny aspekt bycia razem, miłość, współodczuwanie, ognisko domowe, działanie dla dobra grupy, magię uczuć i poświęceń. Ogólnie holy, leczenie, ten typowy dobry, choć wiadomo, że też musi się naparzać, więc jednostki ma tak samo bojowe jak inne, ale powinien być dużo lepszy w charyzmie i dyplomacji.
- Technologia - może powinno się bardziej nazywać "Wiedza"? "Rozum"? "Racjonalność"? "Postęp"? "Przekształcanie"? "Rozwój"? Coś w tę stronę, bo nie każda frakcja czcząca to bóstwo będzie od razu budować statki kosmiczne

- Ład - i tu, żeby odróżnić od wybaczającej wspólnoty - mamy sprawiedliwość, twarde reguły gry, budujemy porządek w oparciu o hierarchie, rozkazy. Chciałbym, aby ta religia miała w sobie więcej z magii, z geometrii, harmonii, nawet jeśli ta równowaga jest dla kogoś krzywdząca i trzeba ją zaprowadzać siłą. Takie perfekcyjne wyważenie, wyliczenie, opracowanie, a potem egzekucja.
- Okultyzm - czy też mistycyzm - najbardziej paranormalna religia, czczenie nieznanego, gwiazd, dostęp do innych wymiarów, osiąganie Nirvany i tego typu ezorzeczy, nawet jeśli wykracza to poza doczesną, codzienną równowagę czy moralność.
- Potęga - wcześniej nazwana władzą, co też było mylące. Tutaj chodzi nam o taką brutalną dominację i dochodzenie po trupach do celu. Ta najbardziej "zła" religia, knująca, zdradzająca i tak dalej. Powinna cechować ją względnie duża potworność.
- Natura - Nie mam pomysłu na tę religię, więc po prostu staram się wrzucać do niej jednostki zwierzęce xD Ale mogłoby chodzić o jakąś taką pierwotność, instynktowność, brak głębszych ideałów, płynięcie z prądem życia, Circle of Life, reinkarnację i te sprawy. Mogliby mieć lepszy zwiad na przykład.
- Chaos - Choć głównie burzymy zastane porządki i lubimy rozpierduchę, to nie jest to bezmyślne bóstwo pragnące jedynie siać spustoszenie. Chciałbym tu dać akcent również na chaos w umyśle: hipnozy, szaleństwa, podświadomość, ukryte, wyparte, demoniczne, psychodeliki i tego typu rzeczy. No i nie jesteśmy w tym zagubieni, ale panujemy nad tym chaosem, wykorzystujemy go.
I wracając do pytań:
w Age of Wonders 3 było dużo krytyki, że jednostki klasowe były ważniejsze niż rasowe
Aż tak daleko nie sięgam póki co

Nie mam pojęcia, jakie jednostki okażą się ważne czy ważniejsze. Chciałbym, aby wszystkie były podobnie ważne, lubiane i chciane. Dodatkowo nie chciałbym podkreślać tego podziału na klasowe/rasowe. Wszystkie jednostki są rasowe jak w Heroes, a jedynie mogą awansować w różne klasowe strony. I tego się trzymajmy.
1) Do każdej frakcji dopasowałeś tylko cztery wyznania. Czy niektóre frakcje nie mogą brać niektórych wyznań?
Dokładnie tak.
- Kuźnia - Słońce / Niebo
- Azyl - Księżyc / Ziemia
- Świątynia - Słońce / Niebo
- Matecznik - Słońce / Ziemia
- Ziggurat - Słońce / Księżyc
- Dwór - Księżyc / Ziemia
- Laboratorium - Księżyc / Niebo
Brakuje frakcji, która miałaby wybór jedynie pomiędzy Ziemią i Niebem. Za to powtarzają się frakcje, które mają Słońce / Niebo i Księżyc / Ziemia. Nie chcę nic faworyzować, a nie jestem w stanie tego zrobić tak, żeby każda kombinacja powtórzyła się tą samą ilość razy :/
2) Chętnie jednak bym zobaczył (chociaż wiem, że to wymaga więcej czasu) rozpiskę ze wszystkimi jednostkami, także pośrednimi, nie tylko finałową przemianą Pikachu.
Kiedyś mówiliśmy o tym, żeby zrobić zestawienia z grafikami. No to łap, na przykładzie Kuźni:
Ogólnie przyporządkowanie tego tak, aby:
- zgadzało się z religiami
- awanse miały sens i logiczne wyjaśnienie
- zgadzało się z klimatem jednostek
- dawało różne możliwości taktyczne i ciekawe wybory
- miało zbalansowane współczynniki
- było w miarę różnorodne, niebanalne
- było zbalansowane między innymi frakcjami
- stanowiło względną całość w obrębie religii i całej frakcji
to jest jedno wielkie jebane Sudoku. I zakładam, że wiele będzie tutaj jeszcze poprawek, np nie bardzo pasuje mi Sabotażysta jako jednostka Słoneczna, więc pewnie jeszcze tam coś przetasuję. Z jednej strony fajnie łączyć jakoś te lineupy tematycznie, że wszystkie ogniowe razem, wszystkie techniczne razem, ale z drugiej strony traci się wtedy różnorodność zarówno klimatyczno wizualną, jak i taktyczną w armii. Więc generalnie trudne sprawy

Jak masz jakieś propozycje, to dawaj śmiało.
3) Przypomnij mi jak wygląda rekrutacja. Są jednostki rasowe np. Górnik/Azer/Ophanim i potem są rasowe, które rekrutujesz i przemieniają się w te od wyznania? Czy już rekrutujesz jednostki wyznaniowe dopasowane do danej frakcji i one rozwijają się dalej?
Nie ma podziału na rasowe i nierasowe, są po prostu jednostki pierwszego poziomu, które rekrutujesz. I one sobie potem awansują w zależności od ścieżki, jaką wybierzesz.
czy Frakcja Kuźnia rekrutuję jednostkę Wojownik która awansuje na (jeśli masz Techno) Mistrza Barier, (jeśli masz Porządek) Szermierza
Dokładnie tak.
Czy np. Azer awansuje na Front/Tył, Ophanim na Magię/Wsparcie?
Nie.
4) Jest celowo, że Bossowie są dzieleni przez dwa wyznania?
Tak. Znaczy, można by zrobić więcej bossów, ale boss z natury jest jeden, główny, symbol frakcji. Wolałem się nie rozdrabniać, i tak jest tego dużo.
1) Dlaczego Górnik ma pracę 5 a kobol 3? Czy jednostka podstawowa robotnicza nie powinna mieć u każdej frakcji takiego samego współczynnika? Nie musi, ale trzeba to zbalansować.
Tak, nie mam jeszcze pojęcia, jak to zbalansuję. Na razie jest wpisane cokolwiek, żeby coś wpisać jako dane wejściowe. Ale powiedzmy, że gdyby kobold był zdolniejszy militarnie, Azyl mógłby we wczesnej fazie gry szybciej przejmować terytoria, zrobić wcześniejsze rozpoznanie, zdobyć cenniejsze surowce, a w razie ataku koboldy radziłyby sobie lepiej z obroną kopalni niż górnicy. Mieliby mniej pobudowane, ale za to strategiczniej. Poza tym dążysz do wykupienia innych jednostek, które też mają dobry współczynnik Pracy.
2) Azer jednostka walcząca ma wyższą Pracę niż Górnik? Celowo?
Tak, bo jest jednostką wysokiego poziomu (nie będzie się tak łatwo awansować do Azera), dostępną raczej w późniejszych etapach gry. Chciałbym, abyś nieco odszedł od myślenia, że są jednostki przeznaczone do pracy i do walki - wszystkie mogą w jakiś sposób trochę i walczyć i pracować, gracz sam decyduje, kogo na co wyśle i nie zawsze wybór ma być oczywisty. Wiadomo, że górnik będzie miał wysoki poziom pracy, a wojownik walki, ale jak dodasz różnicę poziomów (Górnik 0, Azer 4), to już się wszystko logicznie balansuje.
3) Wrzuć kolumnę: Specjalna zdolność.
Ano przydałoby się, bo czasem to wcale nie współczynniki decydują o przydatności/powerze jednostki, a jej zdolność.
4) Cherufe ma strasznie wysoką walkę jak na wsparcie, a zarówno on jak i weteran jedynie o 1 pkt mniejszą walkę niż a FREAKING TITAN?!
Tak, chciałbym, aby jednostki ostatniego poziomu nie odbiegały jakoś zanadto. To tylko "jeden awans" różnicy. Chcę, aby posiadanie tytana nie czyniło całej reszty jednostek bezużytecznymi, jak to miało miejsce w Heroes. Tutaj wciąż ma decydować dobre wykorzystanie jednostek, ich cech, taktyka, synergia i tak dalej. Dlatego w niesprzyjających warunkach tytan ma być możliwy do rozjechania nawet przez garstkę goblinów. Poza tym freaking titan będzie miał freaking skille i pewnie dużo więcej żyćka, więc nie tylko współczynnik walki go definiuje.
Co do Cherufe jako jednostki wsparcia - może "wsparcie" to zła nazwa. Wśród jednostek wsparcia będą się zdarzać i strzelcy i woje wręcz i jakieś dziwactwa magiczne ezoteryczne. Czasem te ścieżki się mieszają (np łucznik z TYŁU zostaje wojem walczącym wręcz), więc to raczej luźne określenia niż jakaś nieprzekraczalna wytyczna.
Jakby te kategorie miały dokładnie oddawać jednostki, to by się pewnie nazywały:
1. Wojownik standardowy
2. Wojownik niestandardowy
3. Mag
4. Jednostka magiczna
ZWIAD. Tu mam problem, bo w jego skład wchodzi też szpiegostwo
Też mam z tym problem. Myślę nad umiejętnościami łączonymi, że np. do szpiegostwa wyciąga ci średnią ze Zwiadu plus Mądrość. I wtedy np posłanie samej wiwerny na przeszpiegi będzie słabym rozwiązaniem, ale posłanie jej w drużynie razem z hipnosem już zrobi świetną robotę, nawet mimo kary za ilość jednostek (im ich mniej, tym wiadomo, łatwiej szpiegować).
6) Zarówno u Tytana jak i Mechasmoka za niska Potworność moim zdaniem.
Z tą potwornością to się właśnie zastanawiam. Bo z jednej strony chodzi o możliwość zastraszania i plądrowania, ale z drugiej też trzeba uwzględnić charakter tych istot i ich chęć, by to robić. Ale chyba masz rację, taki mechasmok powinien sprawiać, że ludzie srają po nogawkach. Podwyższyłem, ale z głową, bo trzeba pamiętać, że są dużo straszniejsze kreatury.
Nie wiem oczywiście czy jest "Emisariusz Chaosu", ale z nazwy nie wygląda na kogoś walczącego w pierwszej linii. Ale Z Charyzmy 1 wnoszę, że nie jest prawdziwy emisariusz.
Nazwa robocza w sumie. Mam w głowie obraz potężnego, zakutego orka z korbaczem, który idzie młócić - niesie chaos. I "emisariusz" jest tu w znaczeniu metaforycznym - ogłasza nadejście chaosu, pożogi i ognia

Myślę, że się jeszcze zmieni, ale unikam nazywania jednostek po rasach, typu "ork" "krasnolud", tak samo jak nikt nie nazywa jednostki "człowiek". Wielu miażdżycieli, niszczycieli i innych oprychów i siepaczy zostało już wyczerpanych, ale jak masz jakiś pomysł to dawaj. "Rycerz chaosu" brzmi mi jakoś tak miałko. "Dziecię czy pomiot chaosu" za mało męsko. A może w ogóle z tego "chaosu" zrezygnować...
8) Ciekawi mnie, że Moloch jest jednostką Tyłu, a ma wyższą Potworność i Walkę niż Demon, wydaje mi się, że jednostki z tyłu powinny być bardziej wrażliwe nieco niż front line.
Ano, Moloch jest jednostką tyłu, ale wyewoluowaną na front xP nie wiem, te nazwy tył i front są do zmiany chyba. Ogólnie jednostki magów i wsparcia są zazwyczaj wrażliwe i potrzebujące ochrony, więc starałem się to jakoś balansować - jak wsparcie bije wręcz, to tył strzela, jak wsparcie strzela, to tył też czasem bije wręcz.
9) Czemu rozdzielenie sukkuba i inkuba do dwóch wyznań?
Nie wiem. Nie pomyślałem, że te jednostki powinny być razem. A powinny? Może żeby unikać monotonni specjalnie je rozdzieliłem? Podobnie jak w Mateczniku Czarodziejka i Czarownik, dobrze żeby byli w innych wyznaniach. Największy problem miałem przy Laboratorium, bo tam jest dość wyrazisty podział na:
- jednostki nieumarłe - szkieletory
- jednostki frankensteinowane z bioeksperymentów
- jednostki technologiczne
- jednostki lodowe
Bardzo kusi, żeby tak polecieć i przyporządkować do wyznań. Ale czy to dobrze? Czy nie lepiej dać więcej różnorodności, przepleść to nieco? W końcu ostatecznie cały zamek też ma zachować względną spójność, a nie rozbiegunować się na cztery de facto kompletnie inne zamki. No i zrobienie "technozombie" na kształt cyborga będzie dużo ciekawsze niż lecenie klasyką, że albo zombie, albo cyborgi.
Dlatego czasem te nazwy mogą być mylące, bo to, że napisałem "zombie", nie musi wcale oznaczać, że to będzie typowy filmowy zjadacz mózgów.
Ale mógłbyś zrobić jakiegoś bossa, który się nie nadaje do pracy. Jakiś demon, który jest zbyt destrukcyjny do pracy lub smok zbyt dumny do tego.
Myślę, że będą i takie.
Also, skoro Azyl jest frakcją mającą konszachty z demonami to nie wiem, czy przy Chaosie bossem nie powinien być jakiś demon.
Good point, ale tutaj znów kwestia nazewnictwa. Behemot może również być rozumiany po średniowiecznemu - jako demon.
Also, dziwne, że Azyl nie ma dostęp do Mocy.
Myślę, że teraz już lepiej wyjaśniłem te kategorie/wyznania. Podobnie jak różnicę między Porządkiem i Wspólnotą.
Pozbądź się Thri-keena
Chodzi po prostu o to, że to człowiek mrówka. Owadoczłek. Kwestia nazwy, napisałem Thri w nawiasie, bo po samej nazwie "Robotnik" nie wynikał jego charakter. Może zmienić płeć i dać "Robotnica", to już będzie bardziej kojarzone z mrówkami?
Żałuję, że to jednak nie jest w Calivanie
Wiesz, teoretycznie te światy nie są wcale od siebie tak odległe. Dużo jest inspiracji i podobnych idei, główną moją obawą stojącą za rozdzieleniem było to, że rozmaite stwory typu SMOKI nie są stricte calivańskie, a w takiej grze raczej pojawić się muszą.