Ja w sumie nawet w Skyrimie miałem uczucie, że nie umiem się w to wkręcić, że wszystkiego jest tyle i wszystko jest równorzędne i niepowiązane, że staje się takie nijakie..
Ja jakiś czas temu powróciłem do Skyrima, aby sobie zrobić na luzie achievment na zdobycie lokacji w trakcie wojny cywilnej i skupiłem się na odgrywaniu cesarskiego żołnierza-kowala. Powiem ci, że nie ma co się tam za bardzo spuszczać nad zadaniami, tylko fajnie dać się porwać. Ja teraz w trakcie gry chodziłem tylko piechotą, podziwiając motylki, kwiatki i trafiając na różne, randomowe, dziwne wydarzenia to tu, to tam, i w tym jest mega urok. Ot, pochodzić sobie po fantastycznej krainie i dać się zaskoczyć nią, rzucić się w jakiś wątek niezwiązany z fabułą główną i olać wszystko inne.
Dead in Vinland posiadam, też mam na mojej "to play" list (razem z milionem innych rzeczy).
Miłego umierania
Próbowałem Disco Elysium, Divinity OS 2 i PoE2: Deadfire, ale... żadnej nie ukończyłem (chociaż przy PoE byłem najbliżej). Nie wiem, zawsze po jakimś czasie traciłem zainteresowanie i dłużyła mi się ta fabuła. Z tego ostatniego rzutu izometrycznych RPGów dokończyłem w sumie tylko Tyranny (nie było jakieś mega, ciekawy koncept, ale widać że im na koniec budżetu nie starczyło) i Torment: Tides of Numenera. To drugie, jestem niemal pewien że jest czymś, co by tobie Bubu wpadło w oko, bo jest takie trochę mistyczne, trochę nieszablonowe i czuję, że to coś co byś polubił xD
A z innych gierek to jeszcze mega, MEGA polecam Thronebreaker: The Witcher Tales. Postać Meve jest per-fect, cała gra bardzo przyjemna, soundtrack świetny, postaci charakterystyczne. Bardzo polecam.