Obudziła się gwałtownie, wyrwana ze snu przez pewność, że nie powinna tak czynić. Co też ją podkusiło, żeby zamknąć oczy?! Wstała szybko z kanapy rozglądając się dookoła. Ktoś buszował po jej domu. A tak... Sarya. Jeszcze kilka godzin temu była tutaj. Ale ona chyba nie... T'jarth! Przestraszona weszła do pokoju, lecz widząc zaistniałą scenę odetchnęła z ulgą. Nim im nie było.
Wracając z czarnowłosą do głównego pokoju Aryi było wstyd. Spojrzała na nią ze spuszczoną głową. Jak mogła ją podejrzewać, że zrobi cokolwiek złego? Jeszcze oskarżyła ją o bycie zabójczynią. Co też w tej rudej główce się urodziło? Widać jednak, że sen dobrze jej zrobił, bo znów zachowywała się jak stara dobra Arya. Tylko czy na długo...?
- O tak... obawiam się, że gdyby ze mną został to pewnie w ekspresowym tempie opróżniłby spiżarkę z zapasów. - Mimowolnie się uśmiechnęła, po czym jednak na powrót spoważniała.
- Ja... najmocniej Cię przepraszam. Ostatnie dni nie były... łatwe. - Mało powiedziane. Dowiedziała się o istnieniu mózgożernych potworów, została dwukrotnie przyduszona (ach Ci kochani nimnarejscy strażnicy, tacy oddani sprawie!), a potem sama mało nie zginęła. Finalnie jednak skończyła z krwią dwójki ludzi na rękach i masą wypowiedzianych kłamstw. Jej dusza była zazwyczaj nieskazitelna niczym kryształowy kielich, ale teraz... na jego powierzchni pojawiły się pęknięcia. Dalej utrzymywał w ryzach jej umysł, jednak z każdą sytuacją był coraz bardziej podatny na kolejne ataki.
- Bo to typ książki, którego nie czytają tak silne i pewne siebie kobiety, a te słabe, w celu dodania sobie odwagi. - Posłała kobiecie niepewny uśmiech. Czy się jej podlizywała? Zdecydowanie tak. Czy Sarya by to zauważyła? Bez żadnego cienia wątpienia!
- Dziękuję, że tu zostałaś i zaopiekowałaś się nim... nami. Ale też jesteś zmęczona. Podejrzewam, że jeszcze bardziej niż ja byłam. Jeśli chcesz możesz zająć mój pokój by odpocząć. Kolejny raz praktycznie ratujesz mi życie Saryo, aż nie wiem jak mogłabym się za to wszystko odwdzięczyć. Czy na razie może to być puszysta kołdra i miękkie łóżko?
Ona w tym czasie ugotuje coś dla swoich gości. Po tym wszystkim zasłużyli na chwilę rozpieszczenia. Z resztą... tak samo jak Arya.