Re: Domek Aryi - w sąsiedztwie Placu Bubeusza
: 25 sie 2022, 17:20
Podekscytowanie chłopaka było zaraźliwe. Ale z drugiej strony dla sobowtórniaka rzeczy wydawały się proste - chcesz znaleźć to szukaj.
- Trochę się boję, bo ponoć jest dość ekscentryczny. Mogę mu się nie spodobać... - Sarya niby zachwycała się jej śpiewem, inni też ją chwalili, ale... Arystokraci zupełnie inaczej patrzyli na świat.
Wtem jednak zbladł, a ona się przestraszyła. Nim zdarzyła zapytać co się stało ten patrzył na jej szyję z poczuciem winy. Był taki troskliwy... Naprawdę zasługiwał na dobre życie.
- W porządku. Mam chrypkę i czasami łapie mnie jeszcze kaszel, jednak to przejdzie z czasem. A siniaka... - Raczej krwiaka. - ...zawsze mogę ukryć pod jakąś chustą.
Usiadła tym razem obok niego na łóżku, tak prewencyjnie, gdyby miał zasłabnąć. Spojrzała na niego tym razem z zaciekawieniem.
- Teraz skoro Sarya Cię poznała musimy ustalić wersję zeznań. Czy Tasin wróci do rodziców? Poza tym jestem ciekawa mojego nigdy niepoznanego kuzyna. Ile ma mieć lat, jak wyglądać, jak się do niego zwracać?
Tym razem to ona chciała odwrócić uwagę T'jartha.