Rezydencja Alffiego
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
- Nikt nigdy ze mną nie zostaje. Wszyscy przychodzą i odchodzą, a ja nie mogę odejść z nimi. Zawsze tu w cieniu. Zawsze sam. Tylko goście. Nigdy nic więcej. To mnie boli... tak bardzo mnie to boli... - Jego głos był melodyjny, jasny i szczery. Wypowiedziane przez łzy i szlochy, nie umniejszały w żaden sposób przedziwnej i wręcz pięknej gracji słów, które splotły się z jego głosu. Jego oczy złożone były ze złota tam gdzie była czerń, z turkusu tam gdzie była biel. Jego karnacja jasna z drobnymi, wręcz niewidocznymi prześwitami wybielonego brązu.
- Ty też mnie zostawisz. Tak jak wszyscy...
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
Jej ciało uniosło się w górę, porywany przez wiatr, powietrze, świat. Aldonzo trzymał ją za rękę obiema rękoma zapierając się by ta nie odleciała. Siła popychała ją oraz ciągnęła jego pomału poza cień drzewa. Wiedział, że nie może wygrać. Jego złote oczy wirowały wokół turkusu niczym wir morski. Spojrzał się na nią przerażony, zrozpaczony. Krwawe łzy wyznaczyły wieczną ścieżkę smutku na jego twarzy.
- Proszę! Błagam! Jeszcze nie! Nie zostawiaj mnie! PROSZĘ!
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
Jakże pięknym doświadczeniem mogą one być, sny.
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
- Już mówiłem, mów mi Alffie! Choć, chcę byś wysłuchała przed twoją lekcją, która już teraz się zaczęła, mojego utworu. Chce byś go szczerze oceniła i powiedziała co myślisz o nim. Jest to jedna z 4 melodii, które znajdą się na przyszłych występach. Usiąść o tu, tutaj! - Mówił podekscytowany. Jego głos był nieco zachrypnięty i gdy mówił głośniej wydobywała się z niego cicha nuta wysokiego tenora.
https://www.youtube.com/watch?v=YcwFOzw ... l=Gib%26Mo
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
Bardka z zapytaniem spojrzała się na sofę, gdzie był wcześniej Arlekin.
I narasta...
I pysk, którego uszy oraz szczęka też były rozdzielone wisząc luźno. Bezwładnie. Oczy niczym szklane paciorki, piękne, bardzo realistyczne, a jednocześnie tak bardzo martwe.
Marionetka.
Cokolwiek to było, ciągnęło za sznurki Lisa. Czy odważyłaby się spojrzeć w górę? Czy jest w stanie żyć z tym co za chwilę zobaczy?
Świat zaczął drżeć coraz mniej...
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
- Obudziłaś w sobie wewnętrzny zew dziczy! Cóż za wyjątkowa sytuacja. Ekstraordynarna w pewnym sensie! Tak tu w salonie mym, chcąc uczyć cię sekretów sztuki, tak ty przedstawiasz mi sztukę swojego dziedzictwa. Rodem z elfów! Brawo, Aryanno! Brawo! - Powiedział uraczając swojego gościa powolnym i znaczącym applausem idąc w kierunku sofy, na którą to wskoczył z łatwością. Usiadł okrakiem na podparciu do sofy, wpatrując się w nią. Ręką pocierała sobie policzek, niemalże jak krytyk surowo ocenia występ, jednak szeroki uśmiech na jego twarzy zdawał się niweczyć tą surowość... lub też nie.
Teraz...hmm... teraz moja kolej by wypadało. Powiedz jakiż instrument chciałabyś usłyszeć w wykonaniu mym...
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
Aldonzo obrócił jej policzek w bok, samemu pochylając się tak, że jego czoło zetknęło się z jej czołem. Jego zielone spojrzenie było bliżej niż kiedykolwiek, dało się dostrzec każdy szczegół jego karykaturalnie umalowanej twarzy oraz drobne zakryte akcenty, które skądś znała... Z tak bliskiej odległości można by było wręcz poczuć jego oddech jednak z jakiegoś powodu... Arya nie wyczuwała oddechu. Nawet kiedy się odezwał mogła by przysiądz, że nie wziął wdechu wcześniej. Zieleń w zieleni drążyła w głębi samej siebie. Jego oczy były teraz dzikie. Jakby miał zaraz ją rozerwać na strzępy.
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
- Dziwne... coś się zmieniło. Jestem pewien, że to potoczyło się inaczej. Jakby świat z jakiegoś powodu przesunął się... w bok. - Wymamrotał na głos sam do siebie obracając na koniec głowę w kierunku dziewczyny. Wyglądał na nieco oszołomionego z jakieś powodu. W końcu jednak otrząsnął się i wrócił do swojego typowego zachowania.
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
Wykonał gwałtowny ruch ręką wbijając sztylet prosto we fresk, a dokładniej w przedstawioną na fresku głowę tancerza.
-... to się okaże...
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
Widząc dziwne zachowanie Arlekina, Loki sfrasował się i wyszedł z salonu kierując się do sypialni. Lisek wyglądał na mocno zmęczonego.
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
- Nie... nie... jeszcze nie... nie mogę tu... nie chce...nie chce... nie chce... nie... chce tego zrobić... nie je... - Dało się ledwo usłyszeć co mówi, jakby z jego ust bardziej wydobywały się szmery niż ludzkie słowa. Zupełnie jakby mówił bez nabrania choć raz powietrza w płuca. Zasłaniał swoją twarz pod dłońmi, naciskając mocno na nią opuszkami swoich palców, że jego ostre paznokcie wręcz wbijały mu się w skórę do krwi. Wyglądał trochę jak przerażony chłopiec w swoich kolorowych ubraniach i skulony w sobie.
Arya czuła jak jej instynkty krzyczą o tej nieludzkiej scenie, której właśnie doświadczała. Czuła jak jej ciało sztywnieje bez jej woli, nie mogąc ruszyć nawet palcem, ni nawet mrugnąć. Wewnątrz siebie czuła jak rozpiera i rozwiera ją potężna fala pojedynczego uczucia, pierwotnych korzeni człowieczeństwa. Jednak nie był to strach, o nie... to był insynkt przetrwania w obliczu nieubłaganej śmierci.
Jego palce zadrżały.
Ognisko natychmiast zgasło, a w całym salonie nastąpiła ciemność.
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
-
Heinreich
- Posty: 461
- Rejestracja: 28 lut 2022, 15:12
~ ... a miejsca które znasz... odcina poświaty blask. ~ - Dźwięki przesuwały się z lewo na prawo, z góry na dół, z kąta na kąt. Ich twórca nadal pozostał kompletnie nie widoczny w zakresie wzroku, jakby światło księżyca nie mogło na niego upaść i go odkryć.
~ Światło drżące w duszy twej... szybko kurczy w chłodzie się...~ - Piosenka śpiewana ochrypniętym tenorem zdawała się zbliżać do niej coraz bliżej, a do jej oczu dotarło jakiś ruch koło drzwi. Melodia brzmiała powolnie i rytmicznie, jakby nie była przeznaczona do tak powolnego śpiewu.
~ ... lecz już w sercu dobrze wiesz, że w ciemność wejdziem wnet.~ - Postać zbliżyła się na tyle by móc dostrzec znaną Aryi sylwetkę. Choć skłębiona w mroku, zdawała się zachowywać kompletnie inaczej niż przez cały wieczór, a w śpiewie jego usłyszeć można było nostalgie oraz ból, jakby śpiew sprawiał mu krzywdę, jednak mimo to trwał w niej.
~ Bo chaos spływa wciąż tu, tańczyć tuż u naszych stóp. Wyboru nie mamy już, o nie. Tańczyć z nim musimy też. ~
Gdy piosenka się zakończyła, pół-elka mogła by jeszcze przysiąc, że dostrzegła w pół-mroku twarz Alffiego. Bez ran, bez deformacji. Jego makijaż był kompletnie rozmazany, jego wymalowany uśmiech obecnie opadał smugami w dół prezentując teraz smutną maskę tego co starał się zakryć. Jego powieki wymalowane czerwonymi cieniami rozmazały się na boki niczym zmazane symboliczne barwy jego emocji. Jego oczy w jasnej zieleni, najbardziej widoczne. Bez wyrazu. Bez treści. Po prostu... były i spojrzały się na nią przez ten krótki moment. A potem zniknął, a drzwi salonu otworzyły się wraz z jego zniknięciem o ile tam naprawdę był.
-
Dahlien
- Posty: 932
- Rejestracja: 26 lut 2022, 22:09
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości