Re: Bub tworzy
: 15 wrz 2022, 21:50
Sporo do rozważenia, postaram się ok wtorku-środy odpisać 
Ja tak średnio to czuję, może dlatego, że już ten pomysł wykorzystałem we frakcjach NMN i odczuwam go jako zużytymi się podobają najbardziej właśnie nazwy przymiotnikowe, ale pomyślę też nad innymi
Dokładnie, i też uważam, że takich nazw powinniśmy szukać, a te wszystkie laboratoria i zigguraty nie spełniają tego warunku xD I dlatego tak mi trochę dziwnie, określać społeczność mianem ziggurat.Jeśli chodzi o rzeczowniki, to właśnie mi się podbają typu Krąg, coś co może być użyte do miejsca/osady, ale też ludzi (tudzież innych istot).
Widzę je w klimacie kuzynów Troglodytów i Złych Oczu. Chciałbym zbudować tę "demoniczność" na innych wyobrażeniach niż typowego diabła i ognistego piekła. Bardziej szedłbym w psychodelę, mutanty i nocne (kosz)mary, aby też zgrabnie to połączyć z ich mocami psychicznymi. Chociaż wiadomo, że jakieś rogate i skrzydlate osobniki też się tam znajdą. Poczerpię inspirację też z jakichś wczesnośredniowiecznych wyobrażeń, gdzie czarty i biesy były... no, nieco bardziej jak w Wiedźminie.Musiałbym zobaczyć ich jednostki.
Tak, chociaż ewolucyjnie miała to być forma pomiędzy centaurem i satyrem, żeby stopniowo ewoluował. Ale w sumie pomyślę. Może faktycznie zrobić Satyra na Centaura, a potem z Centaura coś jeszcze bardziej uber wypasionego.Strażnik Gaju brzmi na jednostką wyższego poziomu niż Centaur.
Do interpretacji własnejJeździec Bazyliszków zmienia się w Wiwernę? Bazyliszek ewoluował czy zostawili go w stajni i wzięli nowego wierzchowca?
Z jeźdźcem, ale już nie pisałem "Jeździec wiwerny" bo brzmi głupio. W ogóle chciałem nie robić stworów bez kontroli tresera/jeźdźca, bo wydawało mi się to zawsze dziwne w grach - skąd takie samo zwierzę ma biedne wiedzieć, co robić, kogo i kiedy atakować, a kogo nie, i tak dalej?Czy w ogóle to wiwerna z jeźdźcem czy sama?
Raczej starałem się tego unikać, ale jak masz zdecydowanie więcej awansów niż jednostek podstawowych, i chcesz zawrzeć możliwie dużo znanych z fantasy stworzeń, to nie unikniesz takich ewolucji. Zdecydowałem się na takie, które są najbardziej do przełknięcia.Niezbyt lubię takie przeskoki "Skorpion w Mantikorę", "Bazyliszek w Wiwernę", ale to już moje prywatne antypatie.
Już można się odnosić. Bossowie są, ale już się nie powtarzają w każdej religii.EDIT: Widzę, że coś zmieniasz w pliku z jednostkami, poznikali bossowie, pojawiło się bez religii; daj znać jak będzie się można do niego odnosić.
To czy muszą się nazywać "demony"? Bo to, podobnie jak i Czeluść, już niesie negatywny ładunek. W każdym bądź razie pod klimat złych oczu mi bardzo podchodzi Wylęgarnia (pasuje też do theme "Wylęgarnia Koszmarów itp.".Chciałbym zbudować tę "demoniczność" na innych wyobrażeniach niż typowego diabła i ognistego piekła.
Ok, moja propozycja: Kuźnię/Cech zrobić Niebo/Ziemia. Nie zrozum mnie źle, rozumiem czemu im przypisałeś to, co przypisałeś, ale jeśli chcesz by została ta kombinacja użyta to:Brakuje frakcji, która miałaby wybór jedynie pomiędzy Ziemią i Niebem. Za to powtarzają się frakcje, które mają Słońce / Niebo i Księżyc / Ziemia.
OK xd Wymyśl jeszcze jednostki, bo cały potencjał znanych mi gierek już przejrzałem i wyczerpałem xDTo zrób w DLC frakcję kupiecką, wybierającą między Niebo/Ziemia, skoro Słońce/Księżyc to moralność, to kupcy powinni gonić tylko za zyskiem, nie interesując się moralnością.
Ten, zanim wyjechałem z nazwami frakcji xPDen" pisze:Sporo do rozważenia, postaram się ok wtorku-środy odpisać
A no ogólnie chciałeś odnosić się do rzeczy w tym pościeA co to był za wątek? Bo już nie pamiętam
Aby dobrze zbalansować siłę frakcji, będę musiał też jakoś skwantyfikować zdolności specjalne. Ale to nie jest nic co gracz zobaczy, więc nevermind.1) Co do jest Zdolności - waga? Jaka waga?
Hmm, zdawało mi się, że zamieniałem na bieżąco. A co jeszcze pominąłem? Frakcje? Już.2) Pozmieniaj w pliku nazwy na te bardziej aktualne.
Mi to wsio ryba, może być sukkub.3) Nigdy nie spotkałem się z nazwą "sukkuba", zawsze "sukkubus" albo "sukkub".
No, właśnie. Minotaury, więc i trochę brutalności. Nie zamierzam z nich robić świętobliwych mnichów. Paladyn też może być nieco bardziej gburowaty niż cnotliwy4) Jaki "theme" ma mieć Świątynia (obecnie to Bractwo, right?) - Kat, Mściciel, Inkwizytor kojarzą się raczej negatywnie co do pseudo-shaolińskiej frakcji mi mało pasuje plus kłóci się nieco z Paladynem.
Arakut jest ptakiem. Siedzi mu na ramieniu.Treser Arakuta?
Nie wiem, czy chcę tu się jakoś bardzo trzymać konsekwencji, bo pamiętaj, że w grze zawsze będziesz miał opis wraz z obrazkiem. Nie jest potrzebne dopisywanie wszędzie "Jeździec", jeśli to widać. Nazwa dotyczy głównego elementu. Jeśli głównym elementem definiującym jednostkę jest wiwerna czy jednorożec, to nie ma za bardzo sensu w nazwie dodawać tej dziewicy stojącej obok niego. Ogólnie odchodziłbym od "Jeźdźców x, y" aby uniknąć tej nudy, ale z kolei przy Niedźwiedziu wydało mi się, że może to już być mylące, bo głównym bohaterem jest de facto jeździec, a niedźwiedź robi tylko za wierzchowca. Gdybym nazwał tę jednostkę Niedźwiedź, to trochę tak, jak bym rycerza nazwał koń.Brak mi jakiejś konsekwencji: czasem masz w nazwie "Jeździec Bazyliszka" czyli ludek+bestia, czasem jest "Wiwerna" mimo, że mówisz że to też ludek+bestia, a teraz sam "Treser"? Wiem, że głupio i nudno mieć "Jeździec X", "Jeździec Y", ale takie nazwy są mocno niekonsekwentne.
W sumie może być Najstarszy, po polskiemu.6) Elder? Co to? Czemu nie "Najstarszy"? Czy coś w tym guście?
Te polskie nazwy brzmią dziwacznie. Ale może faktycznie, niech będzie coś w rodzaju Pożeracz.7) Podobnie "Glutton"? Taka kalka z angielskiego, jeśli wzorujesz się na potworze o tej samej nazwie z AoW to "Żarłok", "Pożeracz", "Obżartuch".
W takim razie można ją zamienić na coś, co zaproponujesz. Jakaś "Kapłanka Wiecznego Ognia", tylko żeby się nie myliło ze Strażniczką Ognia z Kręgu. Może.. Arcykapłanka po prostu?8) Westalka mi się nie podoba, raz że rzymskie stricte i się gryzie z arabskim feel Seraju, dwa, że jednak to nazwa stricte nawiązująca do naszego świata, tak jakby mieć "Kapłan Zeusa".
Wg mitologii arabskiej chyba nie do końca. Myślę, że popkultura zrobiła z niego przeciwieństwo ifryta, a skoro ifryty są z ognia to maridy muszą być z wody. Tymczasem Marid znaczy po prostu "rebellious" i jest podtypem ifryta. Więc uznałem, że połamię tu schematy i wrócę do pierwotnych znaczeń. Myślisz, że źle i wywołam tym burzę? Na co w takim razie lepiej by było go zamienić? Z tamtejszych duchów jeszcze dość znany jest Dybuk, żydowski.9) Marid najczęściej widzę jako duchy morskie, niezbyt mi pasują do pustynnej frakcji (ofkors nie jest to niewykonalne z rzekami i oazami).
Może dlatego, że Smok = góra, jaskinia, zianie ogniem, a Gniazdo to las, gałęzie, drewno? Można zamienić Smoka z Gorynyczem, ale nie wiem, czy to dobry pomysł. Poza tym wtedy skupimy obszarowe Hydry i Gorynycze w jednym zamku, a to chyba źle. Mogę też z Gorynycza zrobić po prostu Żmija i będzie wielkim latającym wężem (ale z kolei mamy już Pierzastego Węża w Kręgu, nie za dużo ich?)10) Zgrzyta mi smok w Gnieździe, ale sam jeszcze nie wiem dlaczego, muszę się zastanowić.
No okej, w sumie racja. To co tu proponujesz? Ogólnie z Laboratorium/nowym Azylem miałem największy problem, jak tu dobrać te jednostki, i jak je podzielić w religiach. Może... Krwawy Hrabia? I bez głowy w łańcuchach by biegał? Bo to ma być awans z upiora.Nazgul - po moim trupie.
Sprytne. I want to know this.
Luz, kupuję te argumenty.Bubeusz pisze: ↑20 wrz 2022, 18:02Wg mitologii arabskiej chyba nie do końca. Myślę, że popkultura zrobiła z niego przeciwieństwo ifryta, a skoro ifryty są z ognia to maridy muszą być z wody. Tymczasem Marid znaczy po prostu "rebellious" i jest podtypem ifryta. Więc uznałem, że połamię tu schematy i wrócę do pierwotnych znaczeń. Myślisz, że źle i wywołam tym burzę? Na co w takim razie lepiej by było go zamienić? Z tamtejszych duchów jeszcze dość znany jest Dybuk, żydowski.
Może. Gniazdo mi bardziej na bagno wygląda, right? Ale czemu nie, niech będzie ciekawie. Gorynycza to durni ludzie zakrzykną, że zgapiłeś z tego potwora z nowej Godzilli, ale głupimy ludźmi się nie przejmujemy. Ja nie wiem, czy bym nie widział smoka jednak w bardziej górsko/ognistych klimatach (Czeluść/Cech?) ale w Gnieździe mi też nie przeszkadza.Bubeusz pisze: ↑20 wrz 2022, 18:02Może dlatego, że Smok = góra, jaskinia, zianie ogniem, a Gniazdo to las, gałęzie, drewno? Można zamienić Smoka z Gorynyczem, ale nie wiem, czy to dobry pomysł. Poza tym wtedy skupimy obszarowe Hydry i Gorynycze w jednym zamku, a to chyba źle. Mogę też z Gorynycza zrobić po prostu Żmija i będzie wielkim latającym wężem (ale z kolei mamy już Pierzastego Węża w Kręgu, nie za dużo ich?)
No dobra, musisz mi opisać tę frakcję lepiej, bo bazując na (co prawda nikłych) informacjach, które mam póki co, jestem ciutkę niepewny jej theme. Powiem Ci jak ja widzę Azyl (używajmy już nowych nazw).
Można dać smoka do Czeluści opcjonalnie. Do Cechu bym nie dawał, bo smok = "zło", a Cech jest słoneczny. I wtedy poszedłby za Gorynycza, a w Gnieździe by się dało np. wielkiego czerwia (chociaż wąż bagienny i pełzacz już są, nie wiem, czy nie za dużo tego robactwa/wężowatych). Ale chyba nie, bo dokładnie na tym ta frakcja się skupia - na robactwie i bagiennych wężowatych.a nie wiem, czy bym nie widział smoka jednak w bardziej górsko/ognistych klimatach (Czeluść/Cech?) ale w Gnieździe mi też nie przeszkadza.
Tak, dobrze widzisz ten Azyl, ale nie zapominajmy też o tym, że przetrwanie to tylko pierwszy krok. Już sobie je zapewnili - i co dalej? Mają wiedzę, by sięgać dalej. Mają liszy, by kontrolować duchy. Mogą mieć konflikty z lokalnymi hrabiami, ścinać ich i ożywiać xPPowiem Ci jak ja widzę Azyl


Pełna zgoda. Podmienione.Dla mnie boss powinien być takim odzwierciedleniem frakcji, tym co ona reprezentuje.
Tak. Kto powiedział, że duchy nie mogą się materializować? xPYeti u Ciebie jest duchem? oo
Nie ma żadnej wiedzy o nim póki co. Nie wiem, ta jednostka specjalna miała trochę robić za "oblężniczą", ale w sumie już odchodzę od tego pomysłu. W ogóle z jednostkami specjalnymi zastopujmy, bo przypomniał mi się jeden ważny koncept.osobiście widziałbym może lisza jako jednostkę specjalną na miejscu Reproduktora? Musiałbym się nieco więcej o nim dowiedzieć.


Działa to tak, że biegając po mapie i badając starożytne ruiny zbierasz nie tylko zasób, jakim jest Wiedza, ale i starożytne artefakty.Jakoś zapomniałem, że te jednostki specjalne to mają być dawnej technologii. Przypomnij mi, proszę, jak to działa.
Link do rozpiski przeklejony.przeklej go też do pierwszego posta


Nah, niech będą zajebiste i trudne do zabicia, niech dają mega przewagę, ale niech ich zdobycie nie będzie game over. Ciekawiej w ten sposób. A jeśli wybudowanie ich jest czasochłonne itp. do wróg ma możliwości: zrushować Cię, omijać tę jednostkę i atakować inne miasta, skupić atak na niej, czy dorobić się własnej. A Ty masz dylemat czy czekać aż zbudujesz z nich mega armię, która rozwali wszystko, czy wysyłać je na front, w miarę jak schodzą z produkcji.
A jakby go nazwać Kowalem? Ew. I dać taki śmiszny fartuch? Czy niespecjalnie pasuje rzemieślnika do armii wcielać? Mimo wszystko kowal fajnie podkreślałby nazwę frakcji, Cech. Alchemicy, kowale, wynalazcy... Szewcy, dekarze, murarze... xDNo właśnie młociarz chyba jest, ale brzydko brzmi, topornik lepiej. Ale to chyba jego jedyna przewaga
Przekonałeś mnie kupuję to.niech dają mega przewagę, ale niech ich zdobycie nie będzie game over.
A bo Ty żyjesz w jakimś średniowieczu, gdzie się realistycznie podchodzi do rzeczy xP To jest miecz i magia, fantazja, Hollywood! This is Spartaa!!Runiczny wojownik mi się podoba, mimo że drażnią mnie ci wszyscy co latają z gołymi klatami. Nawet jeśli ma ochronne runy to z chociażby jakąś przeszywanicą byłby jeszcze bardziej chroniony
Niech zatem będzie i kowal. Przerobię topornika w wolnej chwili. Albo.. narysuję na nowo, a topornik pójdzie do innej frakcji? Masz jakiś pomysł, gdzie by pasował? I tak chyba nie obejdzie się przez przerobienia go. Młot kowalski btw ma krótki trzonek, więc na tym obrazku musiałbym go tak skrócić, że metal schowałby się za głową kowala i byłoby brzydko. Więc chyba jednak rysowanie od nowaKowal mi bardzo pasuje
Wiesz co. Z tymi współczynnikami, to ja muszę to jeszcze przemyśleć. Bo wychodzi mi, że może sensowniej będzie to uprościć, a takie marginalne cechy typu bonusy do budowania itp. zrobić jako zdolności specjalne jednostek.Kowal powinien mieć dość wysoką Pracę, która powinna być mniejsza u bardziej zawodowych/elitarnych korpusów [...]
Zastanawiam się nad tym, fajnie by było mieć cały dział pod to, ale czy nie zrobię przerostu formy nad treścią - cały nowy dział tylko dla nas dwóch? xDprzydałby się też - może w nowym temacie? - jakiś zbiorczy post: rysunek jednostki, opis, staty, najlepiej z tym schematem rozwoju co kiedyś wrzucałeś. Chętnie bym poprzeglądałem poprzednie i poporównywał, ale szukanie po rozstrzelonych postach i przeskakiwanie do excela dla statów jest ciutkę irytujące.
Nie zdecydowałem się na koncept/nazwę. Wszędzie jest po jednej jednostce. Jak chcesz gdzieś pomóc i coś zasugerować, to śmiałojeśli masz "Wynalazca/Lotnik" czy "Taumaturg/Archisędzia" to to znaczy, że są dwie jednostki, czy nie zdecydowałeś się na koncept/nazwę?
W sumie tak. Może jednak Mechasmok będzie tą Uber jednostką. Te staty pisałem chyba jeszcze zakładając, że bossy są silniejsze od jednostki specjalnej. Z Ophanim jest jeszcze ten problem, że myślałem, że będzie epicki, a ten obrazek wcale nie wygląda jakoś bardzo groźnie. Raczej jak krucha konstrukcja, która się zaraz może rozlecieć. Ale może to też być ciekawe - żeby te ostateczne uber-awesome jednostki nie były jakoś mega silne statystykami, tylko właśnie zdolnością specjalną? Łamacz Umysłów też raczej koksem nie będzie, za to będzie przejmować umysły innych. Ophanim może być np. nieosiągalne inaczej niż magią/ogniem/innymi latającymi jednostkami. (odporność na strzały i niezbliżanie się w zasięg walczących wręcz).Twoje podejście, że jednostki specjalne mają być uber-awesome w ogóle nie pasuje mi do Ophnanina
No tak, musisz to przemyśleć, bo muszę wiedzieć do czego się odnoszę
Akurat Ophanim jest moją ULUBIONĄ jednostką na wizus, więc się tutaj nie zgodzę. Wygląda trochę jak fuzja mechaniki z archonem protossów, a te ziomki to były uber-badassy. Zresztą on nie musi być hiper-twardy, może, tak jak mówiłeś, rządzić specjalami.

Nie pasuje mi nazywanie Umysłu żywiołem. Siły tym bardziej. W ogóle Siła mi nie pasuje do Seraju.Żywioł: Umysł
Kłoci mi się z tym:Rządy: Anarchia, Prawo dżungli. Mafia, na czele staje wódz - najsilniejszy, który się dopcha lub zmanipuluje innych;
Cele: Odkucie się, zdobycie potęgi i władzy, zniszczenie dawnych struktur, zaprowadzenie chaosu i woli jednostki.
Nie wiem, wszelka kontrola umysłów mi się kojarzy raczej z tyranią i władzą absolutną, nie anarchią, ale można ofkors jakoś to nagiąć, że pojawiają się kontrolerzy umysłów, naginają sobie jednostki, potem upadają, tacy chaotycznie wyłaniający się krótkotrwali przywódcy, ale to mi i tak nie pasuje do zaprowadzenia "woli jednostki".Władza nad psychiką, szaleństwem i umysłami. Demoniczne, mutagenne źródło mocy;
Na razie zostaniemy przy dwóch.Nie musi być czterech bossów, dwóch też pasuje.
W sumie zmienić treść posta jest o wiele łatwiej. Przemyślę.czy masz łatwość edytowania tego?
W sumie to obrazek dawałem dla bajeru, nie żeby cokolwiek oznaczał xP W końcu i tak docelowa grafika jest hand made i pikselowa. Ale mogę wygenerować do każdej frakcji obie pcie, w sumie żaden problemNie chcę wołać tu o feminizm i parytety, ale gdziekolwiek będziesz miał jako przywódcę kobietę?
Te rzeczy pisałem w sumie z myślą o tym, aby były spójne z dostępnymi rodzajami ataków i obron. Zastanawiam się jeszcze, jak to inaczej nazwać, Żywioł jest taki klimatyczny, ale racja, że pasuje co najwyżej metaforycznie, że są "w swoim żywiole" xP Masz jakiś pomysł?Nie pasuje mi nazywanie Umysłu żywiołem. Siły tym bardziej.
Prawda, koncepcja się faktycznie nieco zmieniła z czasem. Pomyślmy, jak to uszeregować na nowo.W ogóle Siła mi nie pasuje do Seraju.
Ja w tej frakcji widzę jeszcze jeden problem - z jednej strony "kontrola umysłów", a z drugiej właśnie oddawanie tej kontroli, ćpanie, narkotyzowanie się, wpadanie w szał, berserk, opętanie... Czy to można nazwać kontrolą umysłów? Może właśnie powinniśmy zmienić nazewnictwo i raczej zamiast kontrolowaniem umysłów, nazywać to "oddawaniem umysłów we władanie" chaotycznej, demonicznej energii?wszelka kontrola umysłów mi się kojarzy raczej z tyranią i władzą absolutną, nie anarchią
Ogólnie mam wrażenie, że Czeluść ma potencjał na bycie nomen omen głęboką i można tu wydobyć naprawdę ciekawą fabułę. Tak banalny cel jak sianie chaosu wydaje mi się do zmiany, choć do behemotów i innych demonów niby pasuje. Ale właśnie chciałem przełamać ten stereotyp, oddając im te moce umysłowe.to mi i tak nie pasuje do zaprowadzenia "woli jednostki"
Może być i Sułtan, chciałem być bardziej oryginalny po prostu. Albo ten Szachinszach, chociaż ta nazwa wydaje mi się już za bardzo udziwniona xPMimo wszystko widziałbym tu Sułtana
Obrazki super, ale facet w Gnieździe w ogóle do niego nie pasuje.
Broń? Technika walka? Źródło mocy? Przewaga? Hmm, nie jest łatwo. Ale żywioły, zwłaszcza w fantasy kojarzą się z magią żywiołów i tu zaraz będzie, "a gdzie ziemia/woda/powietrze?".Te rzeczy pisałem w sumie z myślą o tym, aby były spójne z dostępnymi rodzajami ataków i obron. Zastanawiam się jeszcze, jak to inaczej nazwać, Żywioł jest taki klimatyczny, ale racja, że pasuje co najwyżej metaforycznie, że są "w swoim żywiole" xP Masz jakiś pomysł?
Ok, rozumiem powiązanie "indywidualizm - chaos", ale "oddawanie kontroli nad umysłem" nie pasuje mi do indywidualizmu/anarchii.
Dlatego chcę Twoją sesję w tym świecie. Chociaż wolę Azyl/Seraj/Gniazdo.
Ktoś musi Kapuścińskiego odkurzyćMoże być i Sułtan, chciałem być bardziej oryginalny po prostu. Albo ten Szachinszach, chociaż ta nazwa wydaje mi się już za bardzo udziwniona xP
Na razie nie, tylko z radością wyszukuję luki i dziury u CiebieOgólnie Den jak masz jakieś super wizje i pomysły, to ja jestem gotowy pozmieniać te frakcje niemal do fundamentów, bo dużo z tych rzeczy pisałem na kolanie i dodawałem z czasem i mogą pojawić się niespójności.
Rozumiem, o co ci biega: szaleni naukowcy, gburowate krasnoludy itp., pasuje to do niskiej charyzmy, ale zazwyczaj jeśli ktoś ma charakter "pokojowy" to musi sobie radzić na polu dyplomacji i negocjacji, budowania sojuszy itp. To się kłóci z niską charyzmą.Taktyka armii: Obronne i wytrzymałe jednostki frontalne ochraniają łuczników i magów. Zdolności skupione wokół paraliżu siły bojowej wroga. Słabości: mobilność, charyzma.
Charakter: pokojowy, raczej dobry, ale oddany sprawie, skory do nadużyć i ich racjonalizacji;