Port nimnarejski i molo - Dzielnica Portowa
: 21 sie 2022, 18:08

Na końcu dzielnicy portowej idąc cały czas na zachód można dojść... któżby się spodziewał, do portu. Jak większość miejsc w tym mieście tak i on swoje lata świetności miał za sobą, a zbutwiałe molo wcale nie wyglądało na stabilne.
Niemniej czasem zdarzały się jeszcze statki, które tutaj cumowały. Marynarze w tych dniach nie mieli łatwego życia. Grupa Herla ściagała z nich bezpodstawne "podatki" i jeśli danego dnia poszczęściło im się, to mogli jeszcze czymś pohandlować na lądzie. Korzystały wtedy również kobiety, które nie spełniały standardów Domu Urody i żeby móc przeżyć kolejny dzień (tudzież noc) sprzedawały się za pieniądze. Wiadomo, że na morzu mężczyzna jeśli chce sobie poradzić z potrzebą musiał liczyć sam na siebie.
Co rusz można było znaleźć beczki, chociaż najczęściej puste. W powietrzu unosił się fetor gnijących ryb, ludzkiego moczu oraz pomyj, które płynęły rynsztokiem. Zupełnie jakby to tu z całego miasta były zbierane, by finalnie trafić do morza.