Przedstawienie Musi Trwać

Drobne, krótkie przygody w Calivanie - idealne, by poznać świat, rozgrzać postać czy popisać bez zobowiązań.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Denadareth
Posty: 1146
Rejestracja: 13 cze 2021, 21:00
Informacje o wątku:
Spoiler:
Ulotki zostały rozdane. Zainteresowani przekazali wieści dalej. Pogłoska szybko obiegła odpowiednie sfery, ale nawet biedni się zainteresowali - cena wszak nie była wysoka.
Stowarzyszenie Artystyczne Czaski Pogardy wystawiało kolejne przedstawienie.
Wynajęte - lub po prostu poproszone - przez Paolo, przywódcę trupy draby zbierały kasę przy wejściu na skrzyżowanie trzech ulic. Raptem miedziak za wejście, do przeżycia. Chociaż formalnie przedstawienie miało miejsce w Labiryncie, to chyba głównie po to, by niektórzy ludzie z bogatszych dzielnic poczuli dreszczyk emocji, że udali się do tej niebezpiecznej części miasta. Tak naprawdę to z miejsca, w którym byli widać było już część Złotej Ulicy, więc nie byli zbyt głęboko na ziemiach Pogorzelców.
Aktorzy się spóźniali, ale póki co niewiele i ludzie nie zdawali się na to narzekać. Wszędzie słychać było szmer głosów, rozmów między ludźmi, którzy na codzień się nie widują.
- A widziałeś ich ostatnie przedstawienie? Dziwię się, że Fristron nie sprowadził ognia z nieba na nich, za to jak go przedstawili!
- No, nawet ceny brukwi poszły w górę...
- Moja mała Kalisa jest uzdolniona magicznie! Mój stary twierdzi, że to ona zbiła wazon, ale ona przysięga, że nawet go nie tknęła!
- I to jest ten... Labirynt? Ludzie tu żyją?
Veni, rescripsi, discessi

Awatar użytkownika
Fristron
Posty: 91
Rejestracja: 09 maja 2022, 19:48
Valoo zręcznie podrzucił miedziaka tak, że moneta wylądowała prosto w dłoni oczekującego na zapłatę muskularnego, czarnowłosego zbira pilnującego wejścia. Malarz uśmiechnął się szeroko, zadowolony z siebie, i mrugnął do groźnego przystojniaka przechodząc obok niego.

Kiedy dołączył się do tłumu czekającego na występ, wyglądał znajomych twarzy. Nie umówił się tu z nikim, ale liczył, że trafi na jakąś przyjazną duszę, z którą mógłby dzielić się wrażeniami. Cassiopea, jego znajoma trubadurka wspominała że tu będzie… a i pewnie ci dyletanci z Ligi Ordynarnych Pędzlarzy nie omieszkają się pokazać… Mógł też natrafić na jakichś starych klientów. Albo kogoś, z kim się urżnął niedawno w portowej karczmie.

Przede wszystkim jednak malarz, tak jak wszyscy, wyczekiwał samego przedstawienia. Lubił Czaski Pogardy, wnosiły powiew świeżości do gnuśnego nimnarejskiego życia artystycznego. Wzrost appaziego był w tym tłumie zdecydowanym atutem; gdzie by nie stanął, dobrze widział środek skrzyżowania. Niestety, druga strona medalu była taka że gdzie by nie stanął, komuś zasłaniał. Przez chwilę manewrował, próbując ustawić się w nieproblematycznym miejscu, ale kiedy przeszedł od utrudniania życia pełnej werwy staruszce do psucia wieczoru bardzo mizernemu i słabo wyrośniętemu krasnoludowi, poddał się i po prostu postanowił wybrać miejsce i się go trzymać.

Awatar użytkownika
Denadareth
Posty: 1146
Rejestracja: 13 cze 2021, 21:00
Valoo, odchodząc, zauważył jeszcze jak pobierający opłaty zbir otwiera szeroko oczy, zaskoczony mrugnięciem, po czym uśmiecha się szeroko. Malarz już był jednak w tłumie, przeciskając się, szukając miejsca i znajomych twarzy.
Znalazł jedno i drugie.
W zasadzie, to zauważył nawet dwie znajome twarze. Pierwszą był Yoachim Thaal, kupiec bławatny z którym Valoo zdarzyło się kiedyś pić i który zamówił u malarza portrety swojej żony, kochanki i córki. Oprócz tego, nieco dalej w tłumie, szyję wyciągała Saleema, czarnowłosa modelka Valoo, która często współpracowała z appazi - między innymi stanowiąc bazę dla wszystkich trzech portretów wykonanych dla Yoachima.
Tymczasem przedstawienie wciąż się nie rozpoczynało... ale czyż modne nie było odpowiednio się spóźnić?
Veni, rescripsi, discessi

Awatar użytkownika
Fristron
Posty: 91
Rejestracja: 09 maja 2022, 19:48
Nie był to trudny wybór. Valoo miał po dziurki w nosie robienia interesów, przyszedł się tu zrelaksować, a kupcy bławatni potrafili być interesującymi interlokutorami głównie wtedy, kiedy się chciało znaleźć materiał na nowy, szykowny płaszcz. Co innego Saleema. Dziewczę było nie tylko śliczne jak z obrazka, ale i należało do ścisłej piątki... no, dziesiątki... może piętnastki ulubionych osób Valoo w całym Nimnaros. Tak, to było towarzystwo, którego szukał. Przesunął się tak, by wejść w jej pole widzenia i pomachał do niej, po czym zaczął się przeciskać w jej stronę.
- Assima, różyczko! - przywitał się z modelką, a jego twarz rozjaśnił czarujący uśmiech.

Awatar użytkownika
Denadareth
Posty: 1146
Rejestracja: 13 cze 2021, 21:00
Specyficzną cechą Saleemy było to, że ilekroć stawała przed jakąś - jakąkolwiek - nową sytuacją, marszczyła czoło na moment, jakby zastanawiając się w jaki sposób zareagować. I tym razem tak samo, gdy ujrzała Valoo, na chwilę zmarszczyła - jakże śliczne - czoło, po czym oczy jej się rozjaśniły.
- Valoo, mój drogi - powiedziała, wyciągając ku niemu rękę, chwytając i przyciągając przez tłum obok siebie - Co ty tu robisz? Nie powinieneś dokańczać swoich obrazów? A właśnie, kiedy znowu będziesz potrzebował moich usług? Wiesz, że praca z tobą to przyjemność. - zachichotała. - O tak, jestem pewien, że o tym wiesz!
Ludzie w pobliżu rzucili malarzowi mniej przychylne spojrzenia, gdy jego wysoka sylwetka zablokowała paru widok. Zwłaszcza jeden, wąsacz, który najwyraźniej miał jakieś plany wobec Saleemy, mruknął coś pod nosem i wycofał się jak niepyszny. Widząc to, dziewczyna uśmiechnęła się lekko i mrugnęła do Valoo.
Veni, rescripsi, discessi

Awatar użytkownika
Fristron
Posty: 91
Rejestracja: 09 maja 2022, 19:48
No nie zwieje przed interesami. Ale tutaj przynajmniej o robocie chce rozmawiać bardzo urocze dziewczę. Z lubością robił też za wsparcie dla modelki, chroniąc ją przed niepożądanym towarzystwem wąsaczy. (Dlaczego to zawsze byli wąsacze?)
- W tym tygodniu, różyczko, na pewno. Jednym z zasobów którego w Nimnaros nigdy nie zabraknie są szpetne paniusie które chciałyby mieć twoją figurę, choćby na obrazie. - Uśmiechnął się szeroko do dziewczyny. Lubił być lubiany, szczególnie przez dziewczyny takie jak Saleema. Dawał jej przeglądać się w swoich oczach, a w zamian mógł przeglądać się w jej. Narcystyczne perpetuum mobile.
- Dość jednak o biznesie, piękna. Słyszałaś coś o dzisiejszych Czaskach? Doszły do mnie plotki że to ma być coś naprawdę niesamowitego...

Awatar użytkownika
Denadareth
Posty: 1146
Rejestracja: 13 cze 2021, 21:00
Saleema uśmiechnęła się lekko, absolutnie nie w sposób skromny, ale też nie zalotnie. Bardziej jak ktoś kto przyjmuje jak najbardziej zasłużony komplement.
- Ach, najczęściej nie chodzę na takie uliczne przedstawienia - powiedziała. - Jakoś zawsze na nich mój tyłek kończy wyjątkowo zmacany.
Przysunęła się bliżej Valoo, a jej głos przeszedł do szeptu... no, głośnego szeptu, by jej głos nie utonął w szmerze wymienianych dookoła półgłosem słów.
- Ponoć ma być to doprawdy skandalizujące przedstawienie! Coś o Bubeuszu... ten dupek z rady, Fristron, ponoć apopleksji dostaje na samą myśl o tym, co tam zawarli. Może przedstawili Bubeusza i Fristrona jako kochanków? To by dopiero było!
Veni, rescripsi, discessi

Awatar użytkownika
Fristron
Posty: 91
Rejestracja: 09 maja 2022, 19:48
Co Fris wszystkim zrobił jak mnie nie było? xD

- Mój też! - zawołał Valoo. - Dlatego nigdy żadnego nie opuszczam.

Słysząc rewelacje dotyczące tematyki przedstawienia, appazi machnął lekceważąco ręką. Oczywiście, o Fristronie o Bubeuszu plotkowało się nie od dziś w każdym "klubie dla dżentelmenów" w mieście. Malarz był jednak w takich sprawach sceptykiem, z tego prostego powodu, że właściwie nie było ważnej persony w Nimnaros której ci chorobliwi plotkarze by nie podejrzewali o uganianie się za spodniami zamiast spódniczkami. Właściciele szulerni, strażnicy miejscy, najemnicy, wampiry, uczeni - nikt nie był bezpieczny. Gdyby Valoo przejmował się tym gadaniem, mógłby zacząć podrywać każdego mężczyznę który w mieście jest kimś.

Niemniej, miło było pomyśleć że fisswah był poprzednim Prorokiem Płomienia i razem ze swoim vassinem kładli podwaliny pod funkcjonowanie miasta, w którym żył. Po chwili namysłu idea przedstawienia na ten temat bardzo zaczęła go grzać.

- Oby tylko nie obsadzili tych ról za dobrze. Jak już mają wystawiać takie bezeceństwa, to niech przynajmniej zrobią to estetycznie. Gdybym miał ochotę oglądać obściskujących się staruszków, poszedłbym do klubu dla dżentelmenów.

Awatar użytkownika
Denadareth
Posty: 1146
Rejestracja: 13 cze 2021, 21:00
Saleema roześmiała się na uwagę o macaniu tyłków, jako źródle motywacji do oglądania sztuki. Zaraz jednak się oburzyła.
- No wiesz! - zawołała. - Może Fristron to i dupek, ale przynajmniej przystojny. Stary to może i jest, ale przynajmniej wie, jak się ubrać. Nie to co ten Bubeusz co chodził zawsze w niewiadomo czym. Nie chcę być płytka, ale władza musi jakoś wyglądać, by budziła respekt...
Ktoś najwyraźniej usłyszał jej słowa, bo jakaś kobieta, czterdziestoletnia może, szykownie ubrana, ale o zbyt mocnym makijażu obróciła się do dziewczyny.
- Respektu władzy chcesz? - zachichotała. - To chyba na złe przedstawienie przyszłaś! A pan co sądzi? Czemu mamy szanować Fristrona, Bubeusza czy innych tego typu? Rządzą jedynie dlatego, że są... czy też byli... magami. A to znajomość magii daje plus dziesięć do administrowania miastem?
Veni, rescripsi, discessi

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości