Ukraina i Putin
: 17 mar 2022, 19:21
Irydus natchnął mnie do założenia tego tematu, bo ciekawe rzeczy wyszły, a szkoda, żeby się zmarnowały na czacie. Chciałbyś coś więcej opowiedzieć o Twojej działalności?
Ja się zastanawiam, co to będzie dalej i jakie będą skutki długofalowe:
a) dla polskiej gospodarki - ilu uchodźców wróci, ilu zostanie, ilu pójdzie po zasiłki i 500+, a ilu zacznie pracę. Jak według Was kryzys odbije się na gospodarce? Wbrew pozorom są też optymistyczne głosy:
- sankcje nałożone na Rosję powodują masowy odpływ firm z tego kraju, które będą chciały zainstalować się gdzieś w okolicy, w tym w Polsce. Powstanie wiele nowych miejsc pracy.
- Ukraińcy mogą te miejsca pracy obsadzić, zwiększając nasze PKB, wpływy do ZUSu i ratując niewydolny system emerytalny starzejącego się społeczeństwa z ujemnym przyrostem naturalnym i wysokim współczynnikiem emigracji.
b) dla Polskiej polityki - na pewno nastąpiło mocne zacieśnienie więzi między Polską i Ukrainą, Europa się skonsolidowała, Niemcom przeszła ochota na kolaborowanie z Ruskimi, nawet USA coś tam rzuciły okiem na tą całą Europę. Czy sojusz NATO stanie się silniejszy? Czy Polska dokona rewizji swoich zasobów militarnych w razie gdyby jednak trzeba było z nich skorzystać? Wiele krajów przyspieszyło swoje wnioski o przyjęcie do UE, ciekawe co będzie z krajami Bałtyckimi.
Nie oglądałem za dużo materiałów o naszych politykach, ale w sumie to uważam, że PIS nawet dał radę. Umiał się zachować w tej trudnej sytuacji. I choć faktycznie dużo więcej pomocy idzie oddolnie niż od rządu, przynajmniej nie przeszkadzali. A pojechanie do Kijowa uważam za bardzo odważne. Czy to szansa, żeby Polska znowu zaczęła być widziana i ceniona w Europie (przynajmniej odrobinę bardziej niż do tej pory)?
c) dla Rosji - czy sankcje cofną ją do średniowiecza, jak skończy się reżim Putina i czym zostanie zastąpiony? Jestem zszokowany, jak słaba okazała się ta potęga, to imperium mierzące się kiedyś za bary z USA. Zupełnie jakby zatrzymali się w XX, a miejscami nawet w XIX wieku. Jakby naprawdę wierzyli, że nic się nie zmieniło, a ich metody ciągle są tak samo skuteczne.
W moich śmiałych marzeniach Rosja staje się realną demokracją, otwiera na zachód, a najbardziej nieoczekiwaną konsekwencją będzie to, że zniknie masowa dezinformacja i propaganda siana przez trolle Putina, co dramatycznie zwiększy zarówno wiarygodność danych w Internecie, jak i ich bezpieczeństwo.
Ja się zastanawiam, co to będzie dalej i jakie będą skutki długofalowe:
a) dla polskiej gospodarki - ilu uchodźców wróci, ilu zostanie, ilu pójdzie po zasiłki i 500+, a ilu zacznie pracę. Jak według Was kryzys odbije się na gospodarce? Wbrew pozorom są też optymistyczne głosy:
- sankcje nałożone na Rosję powodują masowy odpływ firm z tego kraju, które będą chciały zainstalować się gdzieś w okolicy, w tym w Polsce. Powstanie wiele nowych miejsc pracy.
- Ukraińcy mogą te miejsca pracy obsadzić, zwiększając nasze PKB, wpływy do ZUSu i ratując niewydolny system emerytalny starzejącego się społeczeństwa z ujemnym przyrostem naturalnym i wysokim współczynnikiem emigracji.
b) dla Polskiej polityki - na pewno nastąpiło mocne zacieśnienie więzi między Polską i Ukrainą, Europa się skonsolidowała, Niemcom przeszła ochota na kolaborowanie z Ruskimi, nawet USA coś tam rzuciły okiem na tą całą Europę. Czy sojusz NATO stanie się silniejszy? Czy Polska dokona rewizji swoich zasobów militarnych w razie gdyby jednak trzeba było z nich skorzystać? Wiele krajów przyspieszyło swoje wnioski o przyjęcie do UE, ciekawe co będzie z krajami Bałtyckimi.
Nie oglądałem za dużo materiałów o naszych politykach, ale w sumie to uważam, że PIS nawet dał radę. Umiał się zachować w tej trudnej sytuacji. I choć faktycznie dużo więcej pomocy idzie oddolnie niż od rządu, przynajmniej nie przeszkadzali. A pojechanie do Kijowa uważam za bardzo odważne. Czy to szansa, żeby Polska znowu zaczęła być widziana i ceniona w Europie (przynajmniej odrobinę bardziej niż do tej pory)?
c) dla Rosji - czy sankcje cofną ją do średniowiecza, jak skończy się reżim Putina i czym zostanie zastąpiony? Jestem zszokowany, jak słaba okazała się ta potęga, to imperium mierzące się kiedyś za bary z USA. Zupełnie jakby zatrzymali się w XX, a miejscami nawet w XIX wieku. Jakby naprawdę wierzyli, że nic się nie zmieniło, a ich metody ciągle są tak samo skuteczne.
W moich śmiałych marzeniach Rosja staje się realną demokracją, otwiera na zachód, a najbardziej nieoczekiwaną konsekwencją będzie to, że zniknie masowa dezinformacja i propaganda siana przez trolle Putina, co dramatycznie zwiększy zarówno wiarygodność danych w Internecie, jak i ich bezpieczeństwo.