Re: Karczma "Pod Złamanym Żebrem" - Dzielnica Centralna
: 18 wrz 2022, 11:17
Westchnęła. Oj doświadczeń to ona miała sporo.
- Zadaj to pytanie później, jak już przegram, to może powiem Ci nieco więcej. Ale oczywiście, że swoje przeżyłam. Ludzie nie gorzknieją sami z siebie.
Komplementu na temat jej urody nie skomentowała. Mężczyzna miał szczęście, że nie był nachalny, bo w przeciwnym razie już dawno wbiłaby mu swój nóż myśliwski między nogi sprawdzając tym samym, z jak grubego kawałka drewna wykonano krzesła.
- Dobieram.
Nie zamierzała się poddać na samym początku, co to to nie. Szczególnie, że wielkoduszny mężczyzna wyznaczył stawkę, której spokojnie mogła się podjąć. Na jej ręce trafiły kolejne figury, a ona oceniając ich przydatność zmarszczyła brwi. Myślała. I tylko dlatego, że dopiero uczyła się zasad czarodziej nie mógł mieć pewności, czy to co znalazło się na jej ręce jest dobre czy złe.
- Ale jestem zdziwiona, że tak łatwo odpuściłeś ogranie mnie na pieniądze. Musisz się albo nudzić, albo już zdobyłeś co chciałeś podczas tego wieczoru.
Jak widać jego wcześniejsze zapewnienia o honorze gracza przyjęła z przymrużeniem oka. Szczególnie, że jawnie przyznawał przed nią, iż często naciągał w ten sposób innych, lubiących dreszczyk emocji przy odrobinie hazardu. Pytanie w jaki sposób najczęściej oszukiwał?